| Strona główna |
| Materiały |
| Artykuły |
| Studenckie faq |
| Organizacje studenckie |
| Nasi partnerzy |
| Polecane książki |
| Bezprzewodowy internet także poza Rynkiem |
| Joanna Kiecka |
| Piątek, 08 Czerwiec 2007 17:24 |
|
Z okazji jubileuszu 750-lecia lokacji uruchomiono kolejne nadajniki z bezprzewodowym internetem. Darmowa, miejska sieć dociera już poza Rynek - Bezprzewodowy internet jest już na całym Rynku oraz w części dochodzących do niego uliczek - informuje z dumą Piotr Malcharek, dyrektor Wydziału Informatyki i Infrastruktury Urzędu Miasta Krakowa. Już teraz bez problemu można łączyć się z siecią nie tylko w najbliższym otoczeniu Wieży Ratuszowej (właśnie ławeczki pod Sukiennicami i Ratuszem upodobali sobie właściciele laptopów, którzy godzinami potrafią przesiadywać tam z nimi na kolanach), ale również innych częściach Rynku. Od kilku dni, po uruchomieniu dodatkowych nadajników bezprzewodowy internet dociera też do pobliskich ulic, głównie Grodzkiej, gdzie zasięg z nadajników na Rynku łączy się z zasięgiem anten z Placu Wszystkich Świętych (tam ulokowano kolejne centra nadawcze, najnowsze na oddanym właśnie do użytku Pawilonie Wyspiańskiego). - Wzmocniliśmy zasięg na Rynku poprzez instalację kolejnych nadajników. Teraz działa tam już pięć anten - cztery na Sukiennicach i jedna u wylotu Brackiej - mówi Malcharek. Jak twierdzi, to dopiero początek objęcia netowym zasięgiem całego historycznego centrum Krakowa. - Gdzieniegdzie darmowy internet pod nazwami "krakow" lub "wp-krakow" dociera nawet dalej niż zakładaliśmy. W przyszłym sezonie turystycznym chcemy mieć internet na całym pierścieniu Plant wokół Starego Miasta plus a także na początku wychodzących promieniście ulic: Karmelickiej, Starowiślnej, Długiej, Stradom, Zwierzynieckiej - zapowiada Malcharek, choć od razu zastrzega, że żadnych konkretów ani dat na razie nie poda. - Udoskonalamy to, co od kilku dni mamy. Potem będziemy partiami wprowadzać szerszą ofertę - mówi w rozmowie z "Gazetą". Wbrew pozorom, miejskie sieci publicznego internetu to w europejskich miastach wcale nie standard. Np. w Paryżu darmowa sieć miejska nie istnieje, a w Berlinie czy Helsinkach z racji rozproszonej zabudowy "centrum" ma bardzo ograniczony zasięg. Lukę wypełniają więc komercyjne sieci, np. operatorów komórkowych, którzy pobierają jednak od użytkowników spore opłaty. Jedynym z większych polskich miast, które całkowicie pokryło swoje centrum zasięgiem darmowego internetu, jest Rzeszów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków |